13 lat temu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą freelance whales. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą freelance whales. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 października 2012
it's our eyes that open up.
krzesło. okolice katedry św. jura. lwów. wrzesień '12.
'państwo wiedzą, że już kilka razy powiedziałem o sobie, że jestem raczej zapisywaczem niż pisarzem. krótko mówiąc, zapisywaczem tego wszystkiego fajnego i ciekawego, co zasłyszałem i zapamiętałem, bo jak mi ktoś w knajpie opowiadał coś fajnego, wtedy kupowałem dla niego stół piwa, no i on mi sprzedawał jakąś historyjkę z własnego życia. tak to ze mną wygląda. czyli jestem zapisywaczem, a moim dostawcą pomysłów była wyobraźnia. muszę tu jednak podkreślić, że do pisania jest też konieczna pewna zuchwałość i ja ją miałem... weźmy takie frankfurter buchmesse. miliony książek, a tu jeszcze jakiś hrabal z nymburka czy innej pragi chce napisać książkę, ktora ma niby zawojować świat... rozumiecie państwo, milion plus jeszcze jedna. czyli trzeba do tego zuchwałości i wielkiej wiary, takiej szalonej wiary, że to, co się mówi, jest jakieś niezwykłe.'
(b. hrabal - spotkanie autorskie w restauracji leśna, w: piękna rupieciarnia)
locked.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
