to znaczy moje już nie zamarzają. rękawiczki bez palców poszły w odstawkę, obawiam się, że już do wiosny.
a dziś się nawet słońce pokazało na chwilę. niezbyt długą chyba, ale załapałam się na nie jak wychodziłam z domu. trafiło, skubane.
a na piosenkę dzisiejszą natknęłam się zupełnie przypadkiem na ostatnim festiwalu nauki. zainteresowanych odsyłam tu.
13 lat temu
