Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzegorz turnau. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzegorz turnau. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 lutego 2011

o coś na katar i głupotę.


'świt nabiera powietrza w płuca i każdy następny wydech jest jaśniejszy. jeszcze przez godzinę będzie można wyobrażać sobie życie innych ludzi. ta martwa pora, gdy świat powoli staje się widzialny, ale jeszcze jest bezludny. światło ma barwę roztopionego srebra. jest ciężkie. rozlewa się widnokręgiem, lecz nie oświetla ziemi.'
(andrzej stasiuk, dukla)

piękną wiosnę mamy tej zimy.

apteka.

wtorek, 23 listopada 2010

bardzo cicho krzyczeć.


dzień z cyklu: erasmusi się jednak czasem uczą. choć trudno w to uwierzyć.
i jeden z tych dni, kiedy mnie drażni wieczna hiszpańska mañana. bo dopóki prowadzący mi nie poda tematu prezentacji, mimo najszczerszych chęci nie mogę jej przygotować. a temat miał być na poczatku listopada i nadal czekam. eh.

czarny piesek gryzie światło.