13 lat temu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą laura marling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą laura marling. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 listopada 2010
and the song in my heart is a tune for the journeyman's tale.
w sobotę nas zaniosło do covadongi. a później nad pobliskie jeziora. widać zaśnieżone picos de europa. a wystarczy się odwrócić, żeby zobaczyć oddalony o niecałe 30 kilometrów ocean gdzieś w dole.
the water sustains me without even trying.
sobota, 25 września 2010
morning is mocking me.

wypad do luanco. żonglowanie językami. plaża w deszczu i kawa w porcie.
i zdjęcie z telefonu, bo aparat pojechał bez karty. eh.
and birds are singing to calm us down.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
