Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joy division. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joy division. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 maja 2013

don't walk away in silence.


z berlina jeszcze. bardzo dobrze było.
goście weekendowi też bardzo dobrzy. i słońce, wszystko kwitnie i chce się snuć wakacyjne plany. jechać w świat.

 'moje zachowanie wynikało przede wszystkim z jeszcze innego lęku: bałem się, że towarzystwo mnie rozproszy. nie chciałem patrzeć na świat oczami innych ludzi. kiedy pokażą ci coś, co już widziałeś, zdajesz sobie sprawę, że spostrzegłeś coś dość oczywistego; kiedy pokażą ci coś, co przegapiłeś, czujesz się oszukany, a prawdziwe oszustwo następuje wtedy, gdy pokazujesz to potem innym jako swoje własne odkrycie. w obydwu wypadkach sprawa jest irytująca.'
(paul theroux - stary ekspres patagoński)

 atmosphere.

sobota, 29 maja 2010

listen to the silence, let it ring on.


robin hood obejrzany. parę śmieszności chyba niezamierzonych. i zupełnie nie rozumiem, czemu ludzie wychodzili na tych fantastycznie animowanych napisach końcowych.

dziś po głowie tłucze się joy division. zwłaszcza pierwsze 15-20 sekund.