Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pink martini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pink martini. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lutego 2010

odpocząć pozwolą muzyką.


na chwilę tu. po cudownych pięciu dniach oderwania. odpoczynku od cywilizacji. bez sieci, bez prądu. rozgrzewanie się przy piecu kaflowym, na śniadanie tosty z piecowej blachy, długie wieczory przy migotającym świetle świec. leśna cisza i muzykowanie o każdej porze dnia i nocy. wspólne przedzieranie się przez zaspy, wiele godzin rozmów, wspólne milczenie. brzuch bolący od śmiechu i żarty absolutnie nie do powtórzenia. bycie razem. tak po prostu.
jutro kolejny wyjazd. będzie zupełnie inaczej. inne miejsce, inni ludzie. ale też razem. i też będzie pięknie.


do posłuchania i zobaczenia na dziś.