Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tracy chapman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tracy chapman. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 lipca 2011

nothin' to prove.


zeszłotygodniowe. z trasy. przez pół dnia nic tylko stasiuk, tracy chapman z głośników i zmieniający się krajobraz za oknem. a jutro znów. kierunek: północ.

fast car.

niedziela, 11 kwietnia 2010

wtorek, 1 grudnia 2009

pretty soon it may be costly

koty to wredne bestie czasem. scenka sprzed tygodnia. wieczór, smoleńsk. idę sobie spokojnie, przede mną gdzieś w oddali czarny kot. zbliżam się, a on wkracza do akcji. i nie tam, żeby próbował mi przejść drogę. nie, postanowił wejść idealnie pod moje stopy. niewiele brakowało, a sprawdziłabym, czy z konkurencji skok przez kota wyjdę z tarczą, czy z wybitymi zębami. takie milutkie zwierzątko.

a dziś w głowie gra mi tak.